w , , ,

Jak Przerwać Cykl Sabotażu w Relacjach



Dzisiaj temat sabotażu w relacjach.

Masters Newsletter:
http://eepurl.com/cQoljL

Więcej na temat Coachingu:
http://selfmastery.pl/coaching/

O mnie:
http://selfmastery.pl/o-mnie/

Kontakt:
http://selfmastery.pl/contact/

Spokojnego tygodnia
Magda Adamczyk

source

ThemeForest best selling themes

Komentarze

Dodaj odpowiedź
  1. Magdo, słucham trzeciego filmu o autosabotażu. Usłyszałem na 189 sposobów twierdzenie że być może sam siebie sabotuję. 189 wersji obwiniania mnie, skrytykowania dotychczasowej postawy i zdołowania bo robię sam sobie krzywdę. Błyskotliwy język i obrazowa forma 189 form powiedzenia tego samego. Aż do 8 minuty trzeciego filmu nie usłyszałem żadnej przyczyny skąd to się bierze. Wreszcie .. jest powód … i okazuje się że jest to absolutnie banalna, w ogóle nie odkrywcza sprawa czyli doświadczenia z przeszłości wywołując strach. Czyli coś co można przeczytać w każdym najbardziej banalnym memie jakich tysiące są w mediach społecznościowych. Od tego momentu 189 wersji powiedzenia że strach to strach. Przy okazji 189 razy stwierdzenie jaki "głupi jestem" że się bez sensu wciąż boję. Na koniec jeszcze trochę powtórzeń o tym że trzeba zakończyć z sabotażem. I tyle … "papa".

    Nie lubię krytykować, serio. Podszedłem do filmu z dużą dawką pozytywnego nastawienia, naprawę – ale to nie jest żadna recepta ani pomoc. Nie trzeba się wysilać zbytnio aby wymyślić 10 metod jak sobie pomóc, jak walczyć ze strachem, jak nauczyć się z nim żyć, jak nabrać siły do uwolnienia. Począwszy od drobnych ćwiczeń, przez wzmacnianie stymulacji pozytywnej, trening odwagi aż do lepszego zrozumienia i akceptacji. Ale nic z tego nie pada. Mam nadzieje Magdo, że nie potraktujesz tych słów jako krytyki dla samej krytyki. Myślę że masz mnóstwo doświadczenia do tego aby takie metody podawać a nie poprzestawać na samej terapii behawioralnej.

  2. Łatwiej jest obwiniać kogoś, to takie automatyczne i zarazem egoistyczne. Trzeba się zdobyć na odwagę i spojrzeć na samego siebie! Tego wszystkim życzę, a Tobie Magda dziękuję za mega wartościową pracę. 🙂

  3. super 🙂 odnośnie "brania odpowiedzialności" – wiele osób może taka myśl przytłaczać, że to właśnie "ja jestem winny". A "wina" a "odpowiedzialność" to dwie różne rzeczy. Z mojego doświadczenia wiem, że żeby z takimi tematami iść "do przodu", musiałem zaakceptować to, że mam prawo do bycia niedoskonałym i tego, że nie muszę popełniać tych samych błędów. Czasu dużo trzeba – zatrzymać się go nie da, ale nikt nas nie goni i warto na chwilę stanąć w miejscu, wziąć wdech, rozejrzeć się "w sobie", skorzystać z pomocy kogoś kompetentnego i pracować nad sobą 🙂

  4. Magdo, jesteś the Best!!! :)( Dziękuję!!!! Dziękuję!! Dziękuję!!!! 🙂 Załuję , żenie było Twoich filmików 10 lat temu ; ) Ale przeszłość już nie istnieje, więc jest nadzieją na przyszłość i dobry dzień TERAZ!! 🙂

  5. Cześć Madziu,napiszę Ci bardzo szczerze,bo przecież o to chodzi,Twoje treści są bardzo mądre,głębokie i niezwykle wartościowe,ale forma zbyt statyczna ,sposób w jaki to mówisz bardzo dużo zabiera z treści. Wiem,że każdy człowiek ma swoją naturę,jedni są ekstrawertyczni inni introwertyczni jednak nie przeszkadza to w wymyślaniu innowacji.Myślę ,że tak wartościowe treści powinny być trochę bardziej wyeksponowane,poprzecinane wstawkami,zdjęciami,innymi dynamicznymi elementami.Nie zbyt dużo,ale zawsze coś odmiennego.Przy słuchaniu Twoich wypowiedzi z czasem człowiek ulega lekkiemu znużeniu mimo,że zdaje sobie sprawę,że to co mówisz jest głębokie.Taka ludzka natura.Pozdrawiam i powodzenia w ulepszaniu swojego kanału,czekam na zmiany 🙂

  6. Zgadzam sie!

    ale…zalezy o jakich relacjach mowa. Ludzie są różni jedni ciagle szukaja nowego inni dlugo sie otwierają, proces poznawania sie trwa, przez co buduje się między ludzmi więź, poza tym do niektórych osób czujemy tzw bezinteresowna miłość taką jak do rodziców, rodzeństwa, dzieci, bratnich dusz itp. i z niektórych relacji też np. z takim cyklicznym sabotażystą;) nie wychodzi się wcale tak szybko. Dla mnie trochę śmieszne jest to skupianie się na swoich wadach w relacji z partnerem, jesli to jest osoba o podobnych wartościach, na podobnym poziomie, która stara się kochać innych tak jak my, to skupianie się tylko na sobie nie jest dobre.. Naturalnym odruchem jest chęć dawania kochasz kogoś to chcesz żeby mu było dobrze a nie zastanawiasz się co on ci może dać, albo jakie paskudne i okropne są twoje wady. Po prostu czujesz i wierzysz temu co czujesz w danej chwili i to jest osobista decyzja.

    Miałam tak jako dziecko z nieśmiałością i doszłam do tego że jednak w relacji z innymi chce dawać dobą energię, miłość, życzliwość, troskę a nie sie wstydzić, nie skupiałam sie na sobie i wszystko szybko szło do przodu, ale zawsze chodziło o osoby do których czułam że to dobrzy ludzie że chce dać,że jest flow i jakieś porozumienie, nie rzucałam się na wszystkich z tym dawaniem.
    Może to własnie jest proste jeśli naprawdę kochasz nie boisz się jej, nie wstydzisz aż tak, jest spokój, jakaś pewność, intuicja ci to podpowiada, dobrze się przy tej osobie czujesz ale jesli to są relacje typu szukam kogoś(kogokolwiek) no to może rzeczywiście nie wyjść bo nie ma w nich nic oprócz kalkulowania, kiedy jest za duzy trud to się nie kalkuluje taka relacja.
    Jedni sie przywiązują do tych których oswoili a inni nie. Zmieniamy się, każdego dnia jesteśmy już inni, jesli tylko mamy rozwiniętą świadomość a nie tylko konsumpcjonizm.
    Trzeba poprostu zaryzykować i puścic to wszystko wolno, moze tak musiało być, a może wcale nie i może to jeszcze nie koniec….świata, życia, wszystkiego.

  7. Aby dać Ci inspiracji: myślę, że to czego ludzie potrzebują, aby pracować na własnych przekonaniach to nie ogólniki, a konkretne przykłady, które będą miały większą siłę przebicia do podświadomości, konkretne zdania, które ludzie sobie powtarzają i zakwestionowanie ich. Pozdrawiam!

  8. dzięki! właśnie zniszczyłam swój kolejny związek, przez autosabotaż, oczywiście strach i rany z przeszłości… niestety tym razem, osoba która straciłam była warta każdego poświęcenia… Niby tym razem starałam się wszystko zrobić inaczej, ale po kilku miesiącach pojawił się ten punkt zapalny, ten z przeszłych ran i totalnie nie mogłam tego ogarnąć, strach sprawił że sama zniszczyłam relacje… nie ydaje mi się aby dało się ją naprawić, tamta osoba tez wykazała się nie lada cieżką pracą aby w tą relacje pójść, a teraz i ją ta sytuacja przerosła…

  9. Tak ważny temat.Kluczem do zmiany jest właśnie świadomość tych mechanizmów obronnych.Czasem £apię się na odruchowym wycofaniu…i gdy tylko to zrobię natychmiast wiem że to właśnie sabotaż:) .A wtedy już wiem co zrobić żeby postępować właściwie w danej sytuacji.Świetnie że zaję£aś się tym tematem.Dzięki i pozdrawiam Cię Madziu 😀

  10. Ale czasami to ludzie, którzy są blisko nas powielają schematy i mimo naszej osobistej chęci zmiany, oni się nie zmieniają, bo im w tych schematach dobrze

  11. Magda gdybym chciała powiedzieć, co czuję oprócz wdzięczności, powiedzianoby że robię z Ciebie Buddę. Pomagasz mi pracować w głowie i przekładać to na życie. "Kocham" internet i takich ludzi jak Ty. Twoja wiedzę. Sposób podania. Dzielenie się źródłami. 5 książek wymienionych przez Ciebie czytałam. Dzięki temu w/w jeszcze (chyba) nie utonęłam. Nawet mając dobry start można sobie zrobić – nieświadomie – krzywdę. Dziś wiem: z ludźmi, którzy grają nie fair trzeba nauczyć się sobie radzić mądrze->> rewidując siebie. Nieraz czuję, że z wiekiem straciłam umiejętności a nie je zyskałam. Muszę pracować w tylu płaszczyznach, że nieraz myślę że życia mi nie starczy by to ogarnąć… Ale jest Magda 🙂 Dziękuję za ten cykl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie…

0
ThemeForest best selling themes